Dzisiaj jest wtorek, 15 czerwca 2021. Imieniny Jolanty, Lotara, Wita

Andrzej Ryński, kandydat na prezydenta Olsztyna

2014-10-20 17:42:03 (ost. akt: 2014-10-20 17:42:03)

W Hotelu Wileńskim Andrzej Ryński, kandydat na prezydenta Olsztyna, przedstawił swój program wyborczy. Poznaliśmy też 47 kandydatów z komitetu byłego prezydenta Olsztyna i marszałka województwa do Rady Miasta.

Andrzej Ryński, kandydat na prezydenta Olsztyna

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Liczba 47 dobrze pasuje do komitetu Andrzej Ryńskiego, bo średnia wieku kandydatów na radnych to właśnie 47 lat, a do tego kobiety na listach stanowią 47 proc. kandydatów.
— Olsztyn przyjazny ludziom to nie tylko hasło naszego komitetu wyborczego, ale to też idea, którą chcę realizować — mówił wczoraj Andrzej Ryński. — Olsztyn przyjazny ludziom jesteśmy w stanie wykreować i zbudować.

Andrzej Ryński nawiązał do czasów, kiedy był prezydentem Olsztyna. — Dwadzieścia lat temu budżet Olsztyna był pięciokrotnie mniejszy od obecnego budżetu przekraczającego teraz miliard złotych. Ale czy dzisiaj mieszkańcom Olsztyna żyje się pięciokrotnie lepiej? — pytał kandydat. — Olsztyn przyspieszył, ale tak przyspieszył, że aż się zakorkował, bo Olsztyn rozwija się chaotycznie. To może się skończyć się tym, że zaczniemy budować w Olsztynie mosty tam, gdzie nie ma rzeki. To trzeba wszystko uporządkować, słuchać ludzi, rozmawiać z nimi. Nie wychodzić z założenia, że jest się najmądrzejszym. Najmądrzejsi są mieszkańcy Olsztyna.

Mówiąc o inwestycjach, kandydat podkreślił, że dla niego szczególnie ważna jest sprawa dokończenia obwodnicy Olsztyna, znalezienie nowych terenów pod duże inwestycje. — Miasto musi budować klimat dla biznesu, choćby poprzez system ulg i zachęt dla przedsiębiorców. Trzeba wbudować nową halę sportową, wyremontować obecny stadion Stomilu, a w perspektywie zbudować nowy — podkreślał Ryński.

Zdaniem kandydata w Olszynie dziś wiele się dzieje. — Ale wszystkie inwestycje są opóźnione — uważa. — A niektóre z nich rodzą poważne konsekwencje dla budżetu, choćby inwestycja tramwajowa. Już dziś wiemy, że jej wartość w stosunku do planów wzrośnie o kilkadziesiąt milionów złotych. I te pieniądze trzeba będzie znaleźć w budżecie miasta, czyli prawdopodobnie brać kredyty.
— Prezydent miasta musi mieć wizje, ideę, ale nigdy nie może się odrywać od problemów zwykłego człowieka — dodał Ryński. — Miasto musi zadbać o najsłabszych. A dziś nam się mówi, że mamy uwierzyć w Olsztyn. Czy w ten lepszy Olsztyn uwierzy tych kilkaset osób, które zapłaciły mandaty w miejscach zmiany ruchu? Czy w ten Olsztyn uwierzą ludzie kultury, wśród których już dwa temu usłyszałem hasło „tylko mury, tylko rury, nie ma miejsca dla kultury”? — pytał kandydat.

Kandydat zapowiedział stworzenie wspólnie ze środowiskami kulturalnymi paktu dla kultury Olsztyna, a koszary dragonów mają się stać olsztyńską dzielnicą kultury.

— Życie składa się z rzeczy małych i wielkich, trzeba widzieć jedne i drugie. Trzeba mieć wizję i my tę wizję mamy, ale w dzisiejszym funkcjonowaniu Olsztyna zauważam, że nie ma troski o wizję, jest większą troską o telewizję, tę prezentację pasma sukcesów — mówił kandydat — Skoro jest to pasmo sukcesów, to dlaczego ludzie są niezadowoleni? Gdzieś zgubiliśmy to, co jest najważniejsze — człowieka, mieszkańca.

Kogo uważa za najgroźniejszego swego przeciwnika? — Wszyscy są groźni, wszystkich szanuję — odparł Andrzej Ryński. — Trudno przewidywać, żeby wybory rozstrzygnęły się już w pierwszej turze. I kwestia, kto w tej drugiej turze się znajdzie? Jeśli to będę ja, to wygrywam.

Andrzej Ryński startuje w wyborach samorządowych z własnego komitetu, ale ma poparcie SLD. Zapewnił o tym szef Sojuszu Leszek Miller, który w sobotę gościł w Olsztynie.

am

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB